04.03.2026 20:18
37 wyświetleń
0 komentarzy
Dla Orlenu Wisły Płock mecz w Zagrzebiu był już trzecim w ostatnich siedmiu dniach. Ten z zeszłego czwartku z obrońcą trofeum w Lidze Mistrzów SC Magdeburg sprawił, że "Nafciarze" mogli do Zagrzebia udać się jak na typową wycieczkę. Pewni trzeciego miejsca w grupie B. A rywale nie mieli już najmniejszej szansy na awans do fazy pucharowej. Tyle że podopieczni Xaviera Sabate ani myśleli odpuszczać, kwadrans przed końcem mieli 10 goli zapasu. A w Arenie Zagrzeb najlepszym zawodnikiem był... 40-letni Chorwat.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »