05.03.2026 10:22
46 wyświetleń
0 komentarzy
We wtorek FC Barcelona przystąpiła do meczu rewanżowego w ramach półfinału Pucharu Króla z Atletico Madryt. Finalnie ekipa Hansiego Flicka wygrała 3:0, lecz nie zdołała awansować do finału ze względu na porażkę w pierwszym spotkaniu (0:4). Spotkanie to z trybun prześledził Robert Lewandowski, a na murawie o gola starał się Ferran Torres. W pewnym momencie opiekun "Dumy Katalonii" zdecydował się na nieoczywisty ruch i danie szansy Ronaldowi Araujo nieco wyżej. Jak ujawniają hiszpańskie media wszystko było zaplanowane.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »