08.03.2026 23:55
73 wyświetleń
0 komentarzy
Na niedzielę czasu kalifornijskiego zaplanowano spotkania trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Indian Wells w górnej części kobiecej drabinki. Już w pierwszym meczu dnia zobaczyliśmy w akcji Arynę Sabalenkę. Białorusinka dość pewnie wykonała swoje zadanie. Potem tenisistka z Mińska mogła oczekiwać na to, z kim zmierzy się w batalii o ćwierćfinał. Wszystko rozstrzygnęło się po 99 minutach. Czeka nas wielki hit.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »