09.03.2026 12:02
57 wyświetleń
0 komentarzy
Wielkim skandalem zakończył się sobotni "mecz" pomiędzy Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków. W stolicy Dolnego Śląska na boisku stawili się tylko gospodarze, którzy wraz z arbitrami przez piętnaście minut czekali na gości. Ci zgodnie z zapowiedziami Jarosława Królewskiego nie wybrali się na teren rywala. Pomimo tego, kibice mogli śledzić transmisję z Tarczyński Arena w TVP Sport. Teraz głośno zrobiło się o nieoficjalnych wynikach oglądalności. Są one dość zaskakujące.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »