19.03.2026 20:44
26 wyświetleń
0 komentarzy
Raków Częstochowa przegrał 1:2 z Fiorentiną w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji. Gospodarze objęli prowadzenie zaraz po przerwie, ale riposta rywali okazała się dubeltowa. Ekipa spod Jasnej Góry kończy pucharową przygodę w bieżącej edycji. Czy stałoby się inaczej, gdyby arbiter nie odwołał rzutu karnego podyktowanego po faulu na Jonatanie Brunesie? To pytanie rozbrzmiewać będzie echem przez kilka najbliższych dni.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »