22.03.2026 11:11
35 wyświetleń
0 komentarzy
Głośna sprawa Mikołaja Sawickiego doczekała się "happy endu". Po 9 miesiącach zawieszenia został on całkowicie oczyszczony z zarzucanego mu stosowania dopingu. 21 marca Sawicki otrzymał od trenera Bogdanki LUK Lublin szansę ponownego zaprezentowanie swoich umiejętności na boisku. To, co zrobił sprawiło, że trybuny momentalnie eksplodowały.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »