23.03.2026 13:53
23 wyświetleń
0 komentarzy
Dwa lata temu w Glasgow Ewa Swoboda walczyła o tytuł najszybszej kobiety świata na 60 metrów właśnie z Julien Alfred, przegrała o dwie setne. W sobotę w Toruniu różnica między nimi powiększyła się do czterech setnych, ale to nie mistrzyni olimpijska cieszyła się ze złota. Sprinterka z Saint Lucia wróci jednak do Polski, stoczy tu pojedynek nie tylko ze Swobodą, ale również i aktualną mistrzynią globu z Tokio - Melissą Jefferson-Wooden. Przyszło już potwierdzenie, znamy tę kluczową datę.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »