27.03.2026 21:13
14 wyświetleń
0 komentarzy
Przed startem marcowej przerwy na mecze reprezentacji trenerzy klubowi mówili jednym głosem. Wszyscy wręcz modlili się, aby ich piłkarze wrócili do swoich miejsc pracy zdrowi. Już w środę jasne stało się, że tak nie stanie się w przypadku Barcelony. Raphinha opuścił bowiem boisko po pierwszej połowie spotkania z Francją. Ancelotti przyznał po meczu, że poczuł dyskomfort mięśniowy. Dzień później Brazylijczyk przeszedł badania. Ich wynik jest fatalny. "Blaugrana" wydała oficjalny komunikat.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »