01.04.2026 8:06
26 wyświetleń
0 komentarzy
Kilka godzin temu stało się jasne, że reprezentacji Polski zabraknie na tegorocznych mistrzostwach świata w Stanach Zjednoczonych, Meksyku oraz Kanadzie. Podopieczni Jana Urbana pożegnali się z marzeniami o wylocie do Ameryki Północnej po porażce ze Szwedami 2:3. Ostatni gwizdek rozpoczął falę krytyki Slavko Vincicia, czyli sędziego prowadzącego wspomniany mecz. Widzą to nawet Skandynawowie, którzy podsumowują działania naszych rodaków.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »