07.04.2026 7:03
32 wyświetleń
0 komentarzy
Aluron CMC Warta Zawiercie w ćwierćfinałowej rywalizacji z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle doprowadziła do zwrotu akcji, bo zdołała wygrać na wyjeździe i sprawić, że o losach awansu zdecyduje dopiero trzeci mecz. Z dobrej strony po stronie gospodarzy pokazał się Kamil Rychlicki, ale reprezentant Włoch był bezradny w kluczowych momentach - po spotkaniu wskazał zresztą, co przesądziło, że to podopieczni Michała Winiarskiego przypieczętowali zwycięstwo. I że Rychlicki i spółka znowu muszą jechać do Sosnowca, by tam stoczyć bój o półfinał PlusLigi.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »