22.04.2026 7:03
23 wyświetleń
0 komentarzy
Anastazja Potapowa przed laty została okrzyknięta "skandalistką" po tym, jak na kortach dumnie paradowała w koszulce Spartaka Moskwa, czyli klubu, któremu publicznie życzenia wysyłał sam Władimir Putin. Urodzona w Rosji tenisistka lubiła też prowokować kibiców, więcej niż o jej wynikach sportowych mówiło się więc o kolejnych kontrowersjach. Teraz zawodniczka występuje już w barwach Austrii i wciąż czeka na pierwszy znaczący sukces. Nie osiągnie go w Madrycie, gdzie przystąpiła do kwalifikacji rozstawiona z "2".
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »