24.04.2026 12:25
7 wyświetleń
0 komentarzy
Magdalena Fręch jako ostatnia z polskich tenisistek zgłoszonych do singla zaczęła swoje zmagania na Caja Magica. I trzeba przyznać, że wydarzenia w Madrycie na początku tego tygodnia potoczyły się dla niej bardzo pozytywnie. Także z uwagi na to, co stało się w turniejowej drabince. Polka była faworytką starcia z Solaną Sierrą, miała otwartą drogę nawet do 1/8 finału. Tymczasem na korcie numer 8 spotkało ją duże rozczarowanie. Zawodniczka z 88. pozycji w rankingu WTA zdecydowanie zdominowała to spotkanie.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »