27.02.2026 12:01
48 wyświetleń
0 komentarzy
Na lotnisku Marsylia-Prowansja podróżni przeżyli prawdziwe chwile grozy. Pasażerowie rejsu linii lotniczych Ryanair musieli w pośpiechu opuścić pokład samolotu. Do incydentu doszło na początku tygodnia, 24 lutego, we wtorek. W Ryanairze doszło do eksplozji smartfonaPrzyczyną nagłej ewakuacji było coś, czego większość podróżnych obawia się najbardziej, wybuch telefonu komórkowego jednego z pasażerów. Konkretnie, chodziło o baterię tego urządzenia. Lot musiał zostać opóźniony z tego powodu, pasażerowie zaś wysadzeni i zawróceni do terminalu. Ale wszystko dobrze się skończyło. Po około dwóch godzinach, dostali oni samolot zastępczy, którym mogli udać się w dalszą podróż.Kłęby dymu przed samym startem samolotu
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »