07.03.2026 8:11
35 wyświetleń
0 komentarzy
Na globalnym rynku ponownie zrobiło się gorąco. Zmieniają się ceny paliw, metali szlachetnych czy walut, co przyciąga uwagę polityków, analityków, ale też nas – klientów. Efektem zawirowań może być nie tylko droższa benzyna, ale też wzrost cen elektroniki. Czy to realne zagrożenie? Zapytaliśmy ekspertów.Od kilku dni kierowcy nerwowo spoglądają na pylony stacji benzynowych – to one są papierkiem lakmusowym, który pokazuje, że ewidentnie coś się dzieje na świecie. A gdy drożeją paliwa, w górę mogą pójść ceny wszystkich innych produktów: od żywności, przez meble, po samochody. Nas najbardziej interesuje jednak sprzęt elektroniczny. O drożyźnie, np. na rynku pamięci, mowa jest już od dłuższego czasu, teraz mogą się na to nałożyć kolejne problemy. [SALE-3614][SALE-3615][SALE-3616][SALE-3617][SALE-3618][SALE-3619][SALE-3620]Korea Południowa dostrzega problem
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »