22.03.2026 21:46
28 wyświetleń
0 komentarzy
Dwóch braci z Nowego Jorku prowadziło biznes z drukowania 3D. Ich historia jednak nie miała happy endu, a w tle był handel bronią oraz domy i samochody z ukrytymi schowkami, w których ją przechowywano.Bronie nie do wykrycia i druk 3DBrandon i Justin Nudelman pochodzący ze Staten Island w Nowym Jorku wpadli pewnego razu przy rundce bilarda, że fajnie by było drukować w 3D tzw. "ghost guns", czyli broń, która jest nienamierzalna konwencjonalnymi metodami.Zacząć było łatwo - w internecie można znaleźć poradniki, jak stworzyć szkielet broni, a potem poradniki, w jaki sposób dalej z nich korzystać, aby uzyskać funkcjonalny karabin/pistolet. W normalnych warunkach, szkielety broni są produkowane z umieszczeniem numeru seryjnego, aby było łatwiej je wykryć w razie popełnienia zbrodni z jej użyciem. Drukowanie ich w 3D pozwalało ominąć ten aspekt.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »