26.03.2026 15:39
37 wyświetleń
0 komentarzy

Urząd Ochrony Danych Osobowych wziął pod lupę wyposażenie kontrolerów biletów. Ministerstwo Infrastruktury podziela obawy urzędu dotyczące prywatności pasażerów. Rejestrowanie obrazu i dźwięku w komunikacji miejskiej budzi prawny sprzeciw.Prawo nie pozwala na nagrywaniePrezes UODO Mirosław Wróblewski poprosił ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka o interwencję. Sprawa dotyczy kamer nasobnych u osób sprawdzających bilety. Zdaniem prezesa urzędu, nagrywanie dźwięku i obrazu to inwazyjna forma przetwarzania danych, co stwarza to zagrożenie dla wolności osób fizycznych. Przepisy RODO wymagają jasnej podstawy prawnej do takich działań, a w polskim prawie brakuje obecnie takich regulacji dla transportu publicznego.Ministerstwo Infrastruktury odniosło się do sprawy w oficjalnym piśmie z początku marca. Resort w pełni podzielił stanowisko prezesa UODO. Dokument jasno wskazuje, że ustawa Prawo przewozowe oraz ustawa o publicznym transporcie zbiorowym nie pozwalają na stosowanie kamer nasobnych. Przewoźnicy i organizatorzy transportu nie mają praw do włączania takiego monitoringu podczas sprawdzania dokumentów przejazdu. Obecne przepisy po prostu nie zawierają odpowiednich norm.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »