09.04.2026 15:59
26 wyświetleń
0 komentarzy
Wysokie ceny RAM to nie tylko problem graczy i firm komputerowych. To także tragedia szarego człowieka. Rząd Korei Południowej jako pierwszy to dostrzegł i postanowił działać. W jaki sposób? Otóż co jakiś czas komputery w instytucjach państwowych podlegają wymianie. Rząd uznał, że ich utylizacja to marnotrawstwo. Zamiast tego mają one trafiać do najbardziej potrzebujących. Tak, aby każdy miał komputer, który przynajmniej jako-tako działa. Wszystko po to, aby uniknąć wykluczenia cyfrowego, które tylko pogłębia problemy społeczne.Koreański Rząd reaguje na kryzys RAMTu warto podkreślić, że tylko w ubiegłym roku koreańskie władze wymieniły ponad 22 tysiące jednostek, z których połowa została poddana utylizacji, mimo że w większości wciąż nadawały się do użytku, lub wymagały naprawdę drobnych napraw.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »