20.04.2026 16:26
32 wyświetleń
0 komentarzy

Sztuczna inteligencja błyskawicznie weszła do naszego codziennego życia i coraz częściej pełni rolę cyfrowego asystenta. Jednak historia 17-letniego Marcina, opisana przez CERT Orange Polska, pokazuje, że bezwarunkowe zaufanie modelom AI może skończyć się poważnymi konsekwencjami.Wszystko zaczęło się od prostej pomyłki – Marcin podczas przenoszenia nagrań z karty SD użył funkcji „wytnij” zamiast „kopiuj”. Pliki zniknęły z karty, a na dysku pozostały jedynie ich uszkodzone fragmenty. Chłopak zapytał ChatGPT o najlepsze narzędzia do odzyskiwania danych. Model odpowiedział, podając listę programów oraz, co istotne, linki do ich pobrania, opisując je jako „bezpieczne, sprawdzone” i prowadzące do „oficjalnych stron”.Fałszywa strona, prawdziwy malwareJeden z poleconych adresów prowadził do fałszywej domeny podszywającej się pod popularne narzędzie PhotoRec. Marcin pobrał plik, uruchomił instalator, program nie zadziałał. Gdy po godzinie wrócił do komputera, Microsoft Defender wyświetlił alert dotyczący procesu SRBMiner-MULTI – popularnej koparki kryptowalut. Analiza pliku w serwisie VirusTotal potwierdziła, że instalator był złośliwy.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »