25.04.2026 15:59
10 wyświetleń
0 komentarzy

Ceny energii to jeden z tematów, które elektryzują Polaków. Zresztą, nie tylko nas – skoki na rynkach paliw podsycone niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie wywołują emocje na całym świecie. Obecnie obserwujemy przede wszystkim ceny na pylonach stacji benzynowych i nasłuchujemy komunikatów o stawach maksymalnych. Ale jeszcze całkiem niedawno żyliśmy tematem cen energii wykorzystywanej m.in. w naszych domach. Pod koniec marca br. głośno zrobiło się o historycznie wysokich cenach diesla, które zbliżyły się niebezpiecznie do poziomu 9 zł za litr. I odbywało się to w sprinterskich warunkach. Wystarczyło zaledwie kilka dni, by paliwo podrożało o około 1 zł. Z kolei na początku kwietnia głośno zrobiło się o rekordowo drogim paliwie lotniczym. Donald Trump w swoim stylu zapewniał, że odbiorcy tego surowca mogą się w niego zaopatrywać w USA, ale branży jakoś to nie uspokoiło. Lufthansa ogłosiła, że do jesieni odwoła 20 tys. lotów krótkodystansowych, a jednym z powodów jest właśnie sytuacja na rynku surowców.Czy wciąż nieugaszony konflikt może dalej uderzać w nasze portfele i przyczynić się np. do braku gazu w polskich magazynach?
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »