11.03.2026 17:06
18 wyświetleń
0 komentarzy
Pół godziny wystarczyło. W tym czasie Przemysław Czarnek, wskazany przez Jarosława Kaczyńskiego na przyszłego premiera, zdążył naurągać większości politycznych przeciwników. Tusk - to według niego - "podły kłamca", Czarzasty "towarzysz komuch", Nowacka "bezwstydna kłamczucha". Konfederatów, "Sławka i Krzysztofa", oszczędził. Pogroził im tylko palcem, by nie planowali wspólnego rządzenia z PO.
Zobacz cały artykuł w serwisie wiadomosci.wp.pl »