30.03.2026 6:14
29 wyświetleń
0 komentarzy
Taka okazja się nie powtórzy – naciska rosyjski rekruter. Dla niego jestem Wilfem Moyo z Zimbabwe, a on szuka afrykańskich najemników do armii Putina. Obiecuje górę pieniędzy, obywatelstwo, a potem preferencyjny kredyt na mieszkanie. Oczywiście, jeśli przeżyję, ale tego już mi nie powie.
Zobacz cały artykuł w serwisie wiadomosci.wp.pl »