17.04.2026 17:00
20 wyświetleń
0 komentarzy
Żużlowcy podczas negocjacji kontraktowych wygrywają z prezesami na każdym możliwym polu. Taki Stelmet Falubaz Zielona Góra musi zapłacić Przemysławowi Pawlickiemu około 60 tysięcy złotych... za nic. Kreowany na jednego z liderów drużyny zawodnik we Wrocławiu zdobył pięć punktów tylko na kolegach z zespołu. Regulamin jest bezlitosny dla klubów. Kasa się należy. Rufin Sokołowski, były prezes Unii Leszno, ma ciekawy pomysł.
Zobacz cały artykuł w serwisie przegladsportowy.onet.pl »