29.09.2026 22:37
25 wyświetleń
0 komentarzy
Reprezentanci Anglii w wielkim stylu zrehabilitowali się po przegranej inauguracji Ligi Narodów z Hiszpanami. W Pradze podopieczni Thomasa Tuchela co prawda długo nie mogli strzelić bramki, ale sprawę ułatwili im sami gospodarze za sprawą czerwonej kartki. Po zmianie stron goście potrzebowali zaledwie siedemdziesięciu sekund, by zdobyć upragnionego gola. Prowadzenia nie oddali do ostatniego gwizdka.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »