30.09.2026 19:38
28 wyświetleń
0 komentarzy
Kilka dni temu Cezary Kulesza przepraszał za to, że tuż przed meczem reprezentacji Polski z Bośnią i Hercegowiną w ostatniej chwili zamienił chłopca, który u boku Roberta Lewandowskiego miał wyjść na murawę Stadionu Narodowego. Rozpętała się kolejna afera, którą gasi PZPN. Tymczasem Zbigniew Boniek pisze, że w całej tej sytuacji inaczej mógł zachować się... sam kapitan.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »