01.10.2026 21:40
16 wyświetleń
0 komentarzy
Na 50 najlepszych zawodniczek świata w ostatnich trzech latach nakładane były absurdalne wymagania - obowiązek gry we wszystkich 10 turniejach rangi WTA 1000, konieczność występu w co najmniej sześciu imprezach rangi 500. Gwiazdy narzekały na przeładowany kalendarz, krytykowały go, a na końcu sezonu... dostawały kary. To właśnie sprawiło, że dwa lata temu Aryna Sabalenka wyprzedziła Igę Świątek na pozycji numer jeden o tydzień wcześniej niż powinna. Wkrótce to się zmieni. Już po... kolejnych karach m.in. dla Polki i Białorusinki.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »