03.10.2026 11:30
27 wyświetleń
0 komentarzy
Za nami kwalifikacje do Grand Prix Bahrajnu rozgrywanego awaryjnie w Malezji. Powrót do tego kraju to wielka frajda dla kierowców i uciecha dla kibiców. Nitka toru należy do jednej z najatrakcyjniejszych dla Formuły 1. O pole position do niedzielnego wyścigu zadecydowało 0,298 sekundy. Co ciekawe, w pierwszym rzędzie ustawią się ci zawodnicy, którzy pamiętają poprzednią wizytę F1 na Sepang w 2017 roku - Max Verstappen i Lewis Hamilton. Brytyjczyka doskakującego tempem do lidera Red Bulla chyba nikt się nie spodziewał.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »