06.10.2026 19:50
26 wyświetleń
0 komentarzy
Robert Lewandowski jeszcze nie zdążył dotrzeć na zgrupowanie reprezentacji Polski, a już było głośno o tym, że nie zamierza zostać na nim do końca. Sam wszystkiemu zaprzeczał - z nieskrywaną dezaprobatą dla tego typu spekulacji. Finał był jednak taki, że na ostatni mecz - do Bośni i Hercegowiny - drużyna poleciała już bez kapitana. "Lewy" wrócił do USA z powodu kartkowej karencji, jaka na nim ciążyła. W rozmowie z TVP Sport wraca do tej sprawy prezes PZPN, Cezary Kulesza.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »