07.10.2026 9:13
22 wyświetleń
0 komentarzy
Po przerwie reprezentacyjnej Robert Lewandowski wrócił do gry w barwach Chicago Fire. Choć spotkanie z wtorku na środę z Vancoucer Whitecaps (3:1) zaczął na ławce rezerwowych, to Gregg Berhalter dał mu szansę i wpuścił go na boisko w 76. minucie. Polak odwdzięczył się za tą okazję do gry i zanotował świetną asystę. I na koniec dnia w USA klub nadał szczególny komunikat. I w nim nie zapomniano o 38-latku.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »