15.10.2026 19:32
22 wyświetleń
0 komentarzy
Fatalnie dla Lecha Poznań rozpoczął się domowy mecz 2. kolejki fazy ligowej Ligi Europy z Bayerem Leverkusen. Mistrzowie Polski szybko stracili trzy gole w starciu z faworytem, a na domiar złego już w 12. minucie boisko z powodu kontuzji opuścić musiał Wojciech Mońka. Kibice Lecha w pierwszej części mogli uśmiechnąć się jedynie z powodu kuriozalnego incydentu. Jedna z akcji została zakłócona przez umiejscowione w murawie zraszacze, który nagle się włączyły. Sędzia na chwilę musiał przerwać spotkanie.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »