19.10.2026 8:58
28 wyświetleń
0 komentarzy
Maja Chwalińska szturmem podbiła świat tenisa. Wpierw Polka dotarła do finału tegorocznej edycji French Open, natomiast kilka miesięcy później sięgnęła po tytuł w turnieju WTA 1000 Wuhan. Sukcesy te pozwoliły jej na niebotyczny awans w rankingu WTA. Okazuje się, że Polka ma jednak swojego męskiego "sobowtóra", który równolegle kopiował jej bezapelacyjny sukces.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »