27.10.2026 17:47
21 wyświetleń
0 komentarzy
Rok 2020 mógł być jednym z najpiękniejszych w historii polskiej piłki. Ligę Mistrzów z Robertem Lewandowskim w składzie wygrał bowiem Bayern Monachium, a Polak wówczas dość jednoznacznie wskazywany był jako najlepszy piłkarz na świecie. Odwołano jednak plebiscyt Złotej PIłki, więc "Lewy" wymarzonej nagrody nie dostał. Co nie udało się Polakowi, stało się faktem sześć lat później. W poniedziałek 26 października w Londynie na najlepszego piłkarza świata koronowany został Harry Kane. Tym samym zakończyło się 45 lat czekania Bayernu.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »