08.03.2026 10:04
28 wyświetleń
0 komentarzy
Ekipa Ferrari w Australii potwierdziła, że bolid SF-26 świetnie rusza z miejsca. Charles Leclerc dzięki temu już po pierwszym zakręcie znalazł się na prowadzeniu. Lewis Hamilton również dobrze ruszył, ale kolejnych rywali wyprzedził dopiero w dalszej części okrążenia. Kierowcy Ferrari znaleźli się na czele stawki, gdy ich przeciwnicy, na czele z Mercedesem, wykorzystali wirtualną neutralizację do zmiany kół. Ostatecznie taka zagrywka nie opłaciła się, a Leclerc i Hamilton finiszowali za duetem Mercedesa. Obaj jednak doceniają potencjał, jaki tkwi w nowej maszynie.
Zobacz cały artykuł w serwisie f1.dziel-pasje.pl »