19.03.2026 10:26
38 wyświetleń
0 komentarzy
Paweł Raczkowski poprowadził mecz Ligi Mistrzów pomiędzy Liverpoolem a Galatasaray w szalonych okolicznościach. W wyniku kontuzji Szymona Marciniaka to właśnie on przejął gwizdek, a ostatni z wymienionych był arbitrem technicznym. Mimo że spotkanie zakończyło się wynikiem 4:0 dla gospodarzy, Turcy w przestrzeni internetowej dali do zrozumienia, że ich zdaniem polski arbiter zaprezentował się na poziomie niegodnym Champions League.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »