19.03.2026 10:47
31 wyświetleń
0 komentarzy
Już tylko godziny dzielą nas od polskiego pojedynku Igi Świątek z Magdą Linette w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Miami. Pierwsza z wymienionych przyleciała na Florydę już nie jako druga, a trzecia rakieta świata. Ale to właśnie ona może sporo namieszać, doprowadzając do całkowitego zwrotu akcji i zmiany scenariusza. A przynajmniej tak twierdzi legendarny autor wiadomości, która nadeszła do nas z USA w dniu meczu Igi Świątek.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »