01.10.2026 7:39
13 wyświetleń
0 komentarzy
Reprezentacja Polski ma problem z tym, że traci dużo bramek. W ostatnich 8 meczach (tylko jeden na zero z tyłu) aż 14. Kłopot jest też jednak ze strzelaniem goli. Nie pomaga, że mamy Roberta Lewandowskiego. Mecz ze Szwecją pokazał, że potrzebujemy niesamowitych akcji z bilardowymi zagraniami, by trafić do siatki rywala. - Brakuje nam skutecznych, wykańczających akcje napastników - mówi nam Tomasz Frankowski, czterokrotny król strzelców Ekstraklasy.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »