02.10.2026 22:48
10 wyświetleń
0 komentarzy
Festiwal strzelecki Biało-Czerwonych w starciu z Rumunią w Lidze Narodów rozpoczął się od 22. minuty, gdy w polu karnym sfaulowany został Robert Lewandowski. Wielu, i to nawet polskich kibiców, kwestionowało jednak decyzję sędziego, który oprócz "jedenastki" ukarał rumuńskiego piłkarza czerwoną kartką. Błyskawicznie taką decyzję arbitra ocenił w mediach społecznościowych Rafał Rostkowski.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »