poniedziałek, 27 kwietnia 2026 r.
27.02.2026 18:52
33 wyświetleń
0 komentarzy
Tak niewiele brakowało, aby Jagiellonia sprawiła bardzo miłą niespodziankę i awansowała do kolejnej rundy Ligi Konferencji. Ogromna szkoda… Do szczęścia zabrakło bowiem ciut lepszego, bardziej sprawiedliwego wyniku w pierwszym spotkaniu z Fiorentiną. Sprawiedliwszego, ponieważ ekipa Adriana Siemieńca grała znacznie lepiej, niż wynik na to wskazuje. Generalnie, do awansu zabrakło dwóch rzeczy. Po pierwsze - lepszej postawy bramkarza i postawienia kropki nad "i" we wczorajszym meczu. Rywal był już na linach i trzeba było do niego dopaść i zadać mu jeszcze jeden, kończący cios. Druga sprawa to, o czym pisałem przed tygodniem - w pierwszym spotkaniu brakowało kluczowych piłkarzy, czyli Pululu i Romańczuka. Obaj byli już wiodącymi postaciami rewanżowego starcia. Do tego we Włoszech błysnął - i to bardzo jasnym światłem - 19-letni Bartosz Mazurek. Trzy gole w takim spotkaniu na pewno odbiły się szerokim echem nie tylko w Polsce.

Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »

Komentarze:
Najczęściej czytane
16.03.2026 21:12
204 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
21.03.2026 22:13
203 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
17.03.2026 20:30
198 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
05.03.2026 5:40
182 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
06.03.2026 6:00
173 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
04.04.2026 5:55
171 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
03.04.2026 19:49
163 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
07.03.2026 7:00
158 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
05.03.2026 9:04
157 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
02.04.2026 6:00
127 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl