13.03.2026 9:22
26 wyświetleń
0 komentarzy
Raków Częstochowa przegrał z Fiorentiną 1:2 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji. O wyniku zadecydował rzut karny w doliczonym czasie gry. Tuż po meczu piłkarze spod Jasnej Góry byli wściekli. Trener Łukasz Tomczyk ocenił postawę swojej drużyny i przyznał, że czeka na rewanż, w którym jego podopieczni mogą odwrócić losy dwumeczu.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »