14.03.2026 12:17
44 wyświetleń
0 komentarzy
Orlen Oil Motor w czwartek próbował zorganizować pierwszy trening. Nic z tego jednak nie wyszło. Po kilku próbach Bartosza Zmarzlika i Kacpra Woryny wszystkie plany wzięły w łeb. Tor w Lublinie nie nadaje się do bezpiecznej jazdy, a toromistrz zaczął już intensywne prace. To nie pierwsze takie problemy, gdy chodzi o lubelską nawierzchnię przed startem sezonu. Klub znalazł już opcję awaryjną. Wszystko dzięki jednemu z liderów.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »