30.03.2026 12:25
47 wyświetleń
0 komentarzy
Klienci sieci handlowych skarżyli się na niejasne naliczanie rabatów. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przyjrzał się sprawie i wymusił zmiany na ekranach kas.Problemy z weryfikacją zniżekDo UOKiK trafiały skargi na trudności w sprawdzaniu cen podczas zakupów. Złożone systemy promocyjne i wymóg używania aplikacji mobilnych utrudniały ocenę sytuacji. Prezes UOKiK zlecił więc kontrolę w sklepach Biedronka i Lidl. Urząd sprawdził ekrany kas samoobsługowych i tych tradycyjnych, a także paragony.Analiza wykazała kłopoty ze zrozumieniem naliczanych zniżek. W Biedronce informacje o rabatach pojawiały się zbiorczo na ekranie, brakowało przypisania kwoty obniżki do pojedynczego produktu. Lidl z kolei grupował z kolei różne promocje pod jednym hasłem, przez co odnalezienie źródła i wysokości upustu stanowiło problem dla kupujących.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »